„Jak przestałem być idealny” to najnowszy spektakl, który powstał przy współudziale Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego i Fundacji Teatr 21 w ramach programu „Lato w teatrze”. Przedstawienia ruszają już we wrześniu. To będzie prawdziwy festiwal muzyki, pokazów akrobatycznych, ale też zadumy i refleksji.

To cyrkowo-teatralna opowieść inspirowana prawdziwą historią Josepha Merricka, który znany jest jako człowek – słoń oraz  mitem o Ganesi – hinduskim bóstwie z głową słonia. Spektakl odkrywa historię odmienności. Pokazuje z czym mierzy się bohater szukający bezskutecznie akceptacji. I w końcu ukazuje publiczności, że w naszym świecie jest miejsce dla każdego. Bez względu na różnice jakie nas dzielą.

To propozycja dla widowni w każdym wieku. Ma dać impuls do refleksji, rozmowy z dziećmi na temat odmienności i różnorodności, ale również dostarczyć pozytywnych wrażeń łącząc sztukę teatralną ze sztuką akrobatyczną i muzyką. Spektakl ma przesłanie pozytywne i z pewnością w taki pozytywny sposób pobudzi widzów . Jest skierowany głównie dla osób zdrowych, by inaczej spojrzeli na odmienność i niepełnosprawność. Ale to również znakomita podróż dla osób z niepełnosprawnościami, by zobaczyły że są pełnowartościowymi ludźmi  i akceptacja to coś, co im się zdecydowanie należy.

Same spektakle odbędą się w nietypowej scenerii, bo w niebiesko-białym namiocie cyrkowym na mobilnej scenie Instytutu Teatralnego. Projekt będzie przemierzał przez całą Polskę goszcząc nie tylko w wielkich ośrodkach miejskich, ale również w małych miejscowościach, gdzie dostęp do sztuki jest ograniczony. To piąty projekt pod dachem kopuły cyrkowej, który będzie przemierzał nasz kraj. Do tej pory od 2011 roku wyprodukowano cztery spektakle: „Gdzie Jest Pinokio?”, „Pippi Pończoszanka”, „Jak wytresować dziewczynkę?” oraz „Piotruś Pan”. W sumie zagrano blisko 170 przedstawień w najróżniejszych zakątkach naszego kraju.  

Premiera spektaklu będzie miała miejsce 4 września w Warszawie pomiędzy budynkami na ul. Jazdów 1, a  ul. Jazdów  2. Rozpocznie się o godzinie 18:00. Przedstawienie potrwa 90 minut. W kolejnych dniach również odbędą się pokazy w Warszawie, a po 10 września teatr rusza  w Polskę.

Bilety w cenie 10 zł do nabycia przez stronę internetową www.instytut-teatralny.pl lub www.goout.pl, a także w księgarni Prospero w siedzibie Instytutu, ul. Jazdów 1 w (pn. – pt.: 10:00 – 18:00, sob.: 12:00 – 18:00).

Również na godzinę  przed każdym pokazem będzie możliwe kupienia biletu na miejscu, przed namiotem cyrkowym.

Poprzedni artykułWrzesień Światowym Miesiącem Świadomości OION
Następny artykułPandemia a orzecznictwo – składać wniosek o nowe orzeczenie czy nie składać?
Nazywam się Agnieszka Jóźwicka i jestem mamą pięcioletniego Olinka. Zawsze byłam bardzo aktywna i nie tyle musiałam, co chciałam robić więcej niż moi rówieśnicy. Od szóstego roku życia grałam na fortepianie, skończyłam podstawową i średnią szkołę muzyczną, występowałam w Teatrze Polskim w Warszawie, gościnnie brałam udział w licznych programach telewizyjnych dla dzieci i młodzieży. Na pierwszym roku studiów (muzykologia na Uniwersytecie Warszawskim) poszłam na staż do radiowej Trójki i… zostałam w niej przez kilka lat pracując jako reporter w redakcji aktualności. Mimo iż skończyłam studia muzykologiczne, na dobre związałam się z dziennikarstwem i mediami. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania w mediach i kontynuowałam swoją medialną przygodę kolejno pracując w czołowych firmach produkcyjnych oraz w stacjach TVN i TTV. Praca w mediach nigdy nie była moim przykrym obowiązkiem, a zawsze pozytywnym wyzwaniem i adrenaliną, bez której nie potrafiłam funkcjonować. Wtedy jeszcze nie wiedziałam z jaką adrenaliną przyjdzie mi się mierzyć w przyszłości. I to nie w pracy, a prywatnie. W 2015 roku wyszłam za mąż, a już w 2016 roku zostałam mamą wymarzonego synka – Aleksandra, zwanego przez wszystkich Olinkiem. To on wywrócił świat całej rodziny do góry nogami i to kilka razy. Pierwszy, gdy w dwunastym tygodniu ciąży otrzymałam diagnozę wady wrodzonej nerek u Olinka. Drugi, gdy zupełnie niespodziewanie urodził się na przełomie 26 i 27 tygodnia ciąży. Trzeci, gdy otrzymaliśmy diagnozę – Mózgowe Porażenie Dziecięce Czterokończynowe. Dziś jestem przede wszystkim mamą, żoną, fizjoterapeutką, pielęgniarką, osobą która chce sprawić by syn był w przyszłości osobą samodzielną, i nieustannie poszukuje na to sposobu i środków. W wolnej chwili prowadzę na facebooku funpage „Olinek” , aukcję charytatywną na rzecz Olka i innych osób walczących o zdrowie i życie „#DLAOLINKA” oraz stronę na facebooku „MPDzieciak”, na której testuję wraz z synem zabawki dla dzieci z niepełnosprawnościami. Czy mam jakieś marzenia? Jedno największe – by mój Syn był szczęśliwy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj