Nowotwory to jedna z głównych przyczyn zgonów na świecie. W skutek chorób nowotworowych umiera prawie 10 milionów osób rocznie. Tym śmierciom często można zapobiec – albo nie doprowadzając do choroby, albo – jeśli do niej dojdzie – skutecznie ją lecząc.

W Polsce najczęściej pacjenci chorują na raka piersi, a mężczyźni na raka prostaty. Drugim najczęściej występującym nowotworem jest rak płuc. Nowotwory są drugą, zaraz po schorzeniach sercowo-naczyniowych, najczęstszą przyczyną zgonów w krajach rozwiniętych. Z powodu nowotworów umiera  w naszym kraju rocznie około 100 tysięcy osób. Mimo, że nasza świadomość na temat chorób nowotworowych rośnie z roku na rok, nadal zapominamy o profilaktyce.

4 października obchodzony jest Światowy Dzień Onkologii. Tego dnia uwagę poświęca się profilaktyce nowotworów. Jednak istotne jest też zwrócenie uwagi na codzienne problemy osób dotkniętych tą chorobą.

Przyczyn powstawania nowotworów jest wiele. Wciąż badany jest czynnik genetyczny. Jednak uważa się, że tym najistotniejszym jest czynnik środowiskowy. To jaki tryb życia prowadzimy, jaką mamy dietę i jakie aktywności podejmujemy znacząco wpływają na funkcjonowanie naszego układu immunologicznego, a co za tym idzie na ochronę bądź jej brak przed nowotworem.

Jak można zmniejszyć ryzyko zachorowania na chorobę nowotworową?

1. Nie palić oraz maksymalnie ograniczać bycie tzw. ”biernym palaczem”.

2. Być aktywnym fizycznie

3. Zdrowo się odżywiać

4. Utrzymywać prawidłową masę ciała

5. Maksymalnie ograniczać spożycie alkoholu

6. Minimalizować eksponowania ciała na promienie słoneczne

7. Możliwie ograniczać terapię hormonalną

8. Brać udział w programach profilaktyki przesiewowej

 Niezwykle ważnym w leczeniu choroby nowotworowej jest jak wczesne jej zdiagnozowanie. Na całym świecie, również w naszym kraju, istnieją liczne programy przesiewowe, które mają na celu zdiagnozować chorobę w jak najwcześniejszej fazie rozwoju. Ważnym jest również obserwowanie symptomów jakie wysyła nam nasze ciało. Jakiekolwiek obiekcje i niepokojące obserwacje powinny być pilnie konsultowane z lekarzem.

Dzisiejsze święto to znakomita okazja, by zastanowić się czy na pewno robimy wszystko, by zapobiec rozwojowi nowotworu. Czy prowadzimy higieniczny tryb życia? Kiedy ostatnio byliśmy na badaniach? Czy nie lekceważymy jakiegoś sygnału jaki wysyła nam organizm?

Pamiętajcie, wczesne wykrycie raka zwiększa szansę na wygranie. Nie bójmy się diagnozy. Bójmy się jej braku…

Poprzedni artykułDwunastolatka z Zespołem Downa zachwyca talentem malarskim
Następny artykułDziewczyna po amputacji w finale krajowych wyborów Miss
Nazywam się Agnieszka Jóźwicka i jestem mamą pięcioletniego Olinka. Zawsze byłam bardzo aktywna i nie tyle musiałam, co chciałam robić więcej niż moi rówieśnicy. Od szóstego roku życia grałam na fortepianie, skończyłam podstawową i średnią szkołę muzyczną, występowałam w Teatrze Polskim w Warszawie, gościnnie brałam udział w licznych programach telewizyjnych dla dzieci i młodzieży. Na pierwszym roku studiów (muzykologia na Uniwersytecie Warszawskim) poszłam na staż do radiowej Trójki i… zostałam w niej przez kilka lat pracując jako reporter w redakcji aktualności. Mimo iż skończyłam studia muzykologiczne, na dobre związałam się z dziennikarstwem i mediami. Ukończyłam studia podyplomowe z zarządzania w mediach i kontynuowałam swoją medialną przygodę kolejno pracując w czołowych firmach produkcyjnych oraz w stacjach TVN i TTV. Praca w mediach nigdy nie była moim przykrym obowiązkiem, a zawsze pozytywnym wyzwaniem i adrenaliną, bez której nie potrafiłam funkcjonować. Wtedy jeszcze nie wiedziałam z jaką adrenaliną przyjdzie mi się mierzyć w przyszłości. I to nie w pracy, a prywatnie. W 2015 roku wyszłam za mąż, a już w 2016 roku zostałam mamą wymarzonego synka – Aleksandra, zwanego przez wszystkich Olinkiem. To on wywrócił świat całej rodziny do góry nogami i to kilka razy. Pierwszy, gdy w dwunastym tygodniu ciąży otrzymałam diagnozę wady wrodzonej nerek u Olinka. Drugi, gdy zupełnie niespodziewanie urodził się na przełomie 26 i 27 tygodnia ciąży. Trzeci, gdy otrzymaliśmy diagnozę – Mózgowe Porażenie Dziecięce Czterokończynowe. Dziś jestem przede wszystkim mamą, żoną, fizjoterapeutką, pielęgniarką, osobą która chce sprawić by syn był w przyszłości osobą samodzielną, i nieustannie poszukuje na to sposobu i środków. W wolnej chwili prowadzę na facebooku funpage „Olinek” , aukcję charytatywną na rzecz Olka i innych osób walczących o zdrowie i życie „#DLAOLINKA” oraz stronę na facebooku „MPDzieciak”, na której testuję wraz z synem zabawki dla dzieci z niepełnosprawnościami. Czy mam jakieś marzenia? Jedno największe – by mój Syn był szczęśliwy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj